This page is hosted for free by cba.pl. Are you the owner of this page? You can remove this message and unlock many additional features by upgrading to PRO or VIP hosting for just 5.83 PLN!
Want to support this website? Click here and add some funds! Your money will then be used to pay for any of our services, including removing this ad.


Historia kopii obrazu Rubensa

Murowany kościół w Trzebosi wybudowany został na przełomie XIX i XX wieku. W 2001 roku podczas remontu dachu ksiądz proboszcz Józef Fila zainteresował się leżącą na strychu szmatą, o której istnieniu, jak okazało się później, wiedziało wielu mieszkańców wsi, którzy jeszcze jako dzieci biegali po strychu kościoła i deptali po niej. Brudny, pomięty, poszarpany zwój płótna w niczym nie przypominał obrazu.

Po bliższych oględzinach brudna szmata okazała się starym płótnem pokrytym zaprawą i zamalowanymi farbami. Już wiedziano, że jest to stary obraz, który należy poddać pracom konserwatorskim.

Pierwszy raz z obrazem mieliśmy kontakt na początku 2002 roku. Rozwinięty na posadzce w kościele sprawiał bardzo przygnębiające wrażenie. Był tak bardzo brudny, że nieomal nieczytelny. Obraz trafił do pracowni w 2003 roku. Rozpoczęto prace. Następowało jednoczesne sklejanie całości i uczytelnienie kompozycji. Prace rozpoczeliśmy od lewej strony obrazu. Po doczyszczeniu ukazała się charakterystyczna grupa kobiet. Potem następna scena z podnoszenia Krzyża. Równocześnie trwały poszukiwania autora bądź czasu powstania. Szukając analogii trafiliśmy na mniej znany obraz Petera Paula Rubensa zatytułowany "Podniesienie Krzyża", namalowany w 1610 r., znajdujący się w katedrze w Antwerpii. Zasadnicza różnica polega na tym, że oryginał jest tryptykiem, natomiast „nasz” obraz jest jeden, wydłużony, zawierający trzy sceny z tryptyku poszerzone o dokomponowane „łączniki” scen. Na podstawie analizy techniki malowania przypuszczać można, że obraz z Trzebosi namalowany został ok.1630r.

Nie udało się znaleźć informacji o obrazie ani w księgach parafialnych, ani w innych dokumentach. Niewykluczone, że zostaną odnalezione jakieś ślady i dowiemy się, czy obraz powstał do starego kościoła w Trzebosi, czy też trafił tam z innej, większej parafii. W trakcie pracy zastanawiano się jakie mogło być przeznaczenie obrazu i wysnuto pewne przypuszczenia.

Płótno zszyte poziomo z trzech brytów nie ma śladów nabijania na krosna. Można przypuszczać, że było bezpośrednio przybite do ściany kościoła. Zapewne była to drewniana budowla, gdyż znaleziono ślad zniszczenia odwzorującego sęk.

Obraz namalowany został według słynnego pierwowzoru. Z analizy kompozycji wnioskować można, że autor kopii nie widział oryginału, jednak korzystał z grafiki wykonanej na podstawie Rubensa. Był to powszechny zwyczaj rozpowszechnienia dzieł znanych artystów. Autor kopii wykorzystał kompozycję oryginału, powtarzając ją wiernie, aczkolwiek przekształcając rubensowski sposób malowania polskiego i ten obraz jest typowym przedstawicielem gatunku I poł. XVII w. Autor miał do dyspozycji płótno o innych proporcjach niż oryginał. Zatem dodał z lewej strony Chrystusa kilka postaci siedzących na drzewie, będących charakterystycznymi typami sarmackimi. Z prawej strony Chrystusa rozbudował scenę przedstawiającą żołnierzy na koniach, dodając kilku w tle, oraz dodając piechura obok konia. Prace przy obrazie zakończono w 2005 roku. W 2006 odbyła się uroczysta prezentacja obrazu w Biurze Wystaw Artystycznych, które udostępniło swoją salę wystawową na ekspozycję obrazu oraz wykłam na temat jego konserwacji.

W tym samym roku obraz naciągnięto na nowy, specjalnie przygotowany blejtram i zawieszono w Kościele.